Obserwatorzy

środa, 25 lipca 2012

Dla zapuszczających włosy moli książkowych:)

Witajcie:) wiem, wiem, ostatnio mnie nie ma, i nie ma, ale praca mnie pochłonęła całkowicie i mogłabym pokazać się chyba tylko w stylizacjach do sadu, do chłodni, a co najwyżej hurtowni:D mam nadzieję, że to się już niedługo zmieni i w nowo zakupionych cudeńkach będę Wam się mogła pokazać. Tymczasem z przyjemnością chciałabym polecić książkę, którą właśnie skończyłam czytać. "Stażystka" Mimi Alford to książka o kobiecie i dla kobiet. Poruszająca, zmuszająca do przemyśleń, zaskakująco lekko się ją czyta. Przyznam się, że na początku podeszłam do niej sceptycznie. To miało być takie pożyczone od mamy czytadło na wakacyjne, ciepłe wieczory, ale zostałam miło zaskoczona, tym bardziej, że ta  historia zdarzyła  naprawdę!!! Historia, która miała miejsce i została przelana na papier tym bardziej robi wrażenie. Opowieść o dziewczynie w moim wieku, tak to również dla mnie duży plus bo można zadawać sobie pytanie "jak ja bym postąpiła?" w sytuacji, w której znalazła się akurat tytułowa "Stażystka". Przyszłym (mam nadzieję:)) czytelnikom nie będę streszczała książki bo możemy znaleźć wiele dobrych streszczeń w internecie, przeczytać z tyłu książki, a moim zdaniem zbędne opowiadanie osób postronnych o lekturze, którą właśnie czytamy niszczy czar tego właśne czytania:).






A teraz trochę o urodzie. Ostatnio kupiłam sobie odżywkę  do włosów i skóry głowy "Jantar", która Pani z apteki bardzo mi polecała. Cudo to miało podobno zmniejszyć wypadanie włosów i przyspieszyć ich wzrost. Tak przynajmniej zapewniał producent. Nie powiem, że odżywka jest do niczego bo na pewno nie, ale włosy jak wypadały tak wypadają. Zadziałała jednak jeżeli chodzi o szybki wzrost włosów, nastąpiła również poprawa kondycji cebulek. Zawsze jeżeli szłam spać w mokrych włosach rano były one płaskie i przyklapnięte. Niczym hełm przylegały do głowy. Po mniej więcej dwuch tygodniach stosowania "Jataru":) zauważyłam, że włosy są silniejsze, wyraźnie odstają od mojej głowy, a po 1,5 miesiąca stosowania zauważyłam, że faktycznie włosy rosną szybciej. Samo użytkowanie jest dosyć niekomfortowe, trudne nakładanie, brak aplikatora.
Podsumowując, moim zdaniem gra jest warta świeczki. Dla zapuszczających włosy jestem na tak, dlaczego?? Bo to działa!!!:D, a nawet jeżeli efekty są mierne, no cóż to tylko 11 zł, więc wiele nie ryzykujemy. Polecam, polecam, polecam. Może nie jest to produkt idealny, ale do tych złych na pewno nie należy:)



5 komentarzy:

  1. Hmmm...Z tego co wiem, włosy szybciej rosną latem, więc kupowanie tego typu kosmetyków, nie ma większego sensu. Chyba, że wpływają na ukrwienie skóry i pobudzaniu mieszków włosowych. Z tego co mi wiadomo, odżywki stosuje się na włosy (dobiera do typów włosów), a szampony do skóry. Ciekawi mnie, w związku z tym Twoja aplikacja Jantaru. Pozdrawiam,
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest tylko moje subiektywne odczucie. Nie wiedziałam, że włosy rosną szybciej latem, a chyba stan skóry głowy wpływa na stan cebulek i szybkość rośnięcia włosów. Nie jestem żadnym znawcą, kosmetologiem, po prostu wybpróbowałam i napisałam co sądzę o kosmetyku. Rozumiem, żę możesz mieć inne zdanie i możliwe, że to Ty masz rację. Niech każdy pisze to co myśli,
      pozdrawiam:)

      Usuń